kafela blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2003

Pierwsze wolne chwile

6 komentarzy
Nareszcie w domu! Jest to chyba najwspanialsze miejsce na ziemi :o) Zgodnie z powiedzeniem „Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”.
Jutro nie zamierzam nic robić. Kompletnie NIC. Spać do 12, totalnie się lenić. To mi jest chyba bardzo potrzebne, bo nie pamiętam już kiedy ostatnio miałam dla siebie aż cały wolny dzień. Wspaniała wizja kompletnego lenistwa :o) Teraz dopiero czuję, jaka jestem przeraźliwie zmęczona i spięta. I tylko jeden dzień na regenerację sił ;o)
- Jest coś, co chciałbym ci pokazać – rzekł. – Chodź ze mną.
Razem wspięli się na pobliskie zbocze. Na szczycie wzgórza rozciągała się spora polana, a na samym jej środku stała łódź rybacka o pięknych, gładkich bokach.
- Co o niej sądzisz? – zapytał starzec.
- Jest piękna – odrzekł młodzieniec. – Ale od brzegu najbliższego jeziora dzieli nas półtora kilometra. Jak chcesz nią pływać?
- Nie zamierzam nią pływać. Po prostu chciałem ją zbudować.
Tarantio wybuchnął śmiechem.
- Nie mogę w to uwierzyć – powiedział. – Stoję na pokładzie łodzi umieszczonej na szczycie wzgórza. To nie ma sensu.
Uśmiech zgasł na twarzy Browyna.
- Sens? Czemu to miałoby mieć sens? Zawsze marzyłem o zbudowaniu łodzi. A teraz spełniłem swoje marzenie. Nie możesz tego zrozumieć?
- Ale łódź musi pływać po wodzie – upieral sie Tarantio. – Tylko w ten sposób może spełnić cel, dla którego ją zbudowano.
Starzec gniewnie potrząsnął głową.
- Najpierw mówiliśmy o sensie, a teraz o celu. Ta łódka, to moje marzenie. Tylko moje. W takim razie, to ja mam prawo określić jakiemu celowi służy.

Coś nowego

15 komentarzy
Od czego zacząć…tyle tego jest, że nawet nie wiem od czego. Tysiące myśli przelatuje mi przez głowę z prędkością światła i bardzo ciężko jest je w tym locie uchwycić i ubrać w zrozumiałą całość. Jednak spróbuję…
Z dziewczynami…docieramy się. Powoli zaczynamy akceptować swoje…ekhm…wady i zalety :o)
W pracy…nudzę się jak zawsze. Nie jest to szczyt moich ambicji, ale każdy grosz się liczy ;o)
W sercu…spokój i harmonia, nie licząc chwilowych burz, ale to czyni życie ciekawszym… :D:D:D:D :x
Przemyślenia mam, jak zawsze, ale czasu brakuje, żeby je przelać na monitor.
buziaki i pozdrowienia dla wszystkich :o)

niewidzialna granica

19 komentarzy
Zapomniałam już jak to jest…Mieszkać z kimś…Z jego humorami…lepszymi i gorszymi i tym podobnym…
Odzwyczaiłam się.
I mimo iż mieszkamy razem, to tak naprawdę dziel nas przepaść nad którą nie wiem, czy możliwe jest przerzucenie mostu…może już się nie uda.
Człowiek, którego znałeś okazuje się całkiem inny.
Wiem, jesteśmy dorosłe, każda ma swoje życie, ale…jest inaczej niż kiedyś.
Ludzie się zmieniają, ale ja nie chcę takich zmian.
Muszę to zaakceptować. Być może problem tkwii we mnie…Nie zamierzam dociekać. Dalej będę trwać w tej tolerancyjnej egzystencji, która wbrew nazwie wcale nie jest taka tolerancyjna.
Czuję się wykluczona z kręgu…

zalatana, zamotana…

25 komentarzy
Uwielbiam takie życie. Nie mam czasu na nic. Na kompletnie nic. Całe dnie w biegu…nie licząc krótkich godzin w pracy :D:D Kiedy mam dużo czasu dla siebie…Co za paradoks ;o)
A poza tym…nareszcie czuję się potrzebna…i kochana :o)
Uwielbiam swoje nowe życie :o)
Buziak
No i wybaczcie…nie wiem, kiedy was wszystkich poodwiedzam. Postaram sie jak najszybciej, ale…

  • RSS