kafela blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2007

Nawet nie wiem, kiedy mi upłynął ten miesiąc. Nie zdążyłam zrobić nic z tego, co wcześniej założyłam i nie jestem zadowolona.
Zaraz będę wyjeżdżać, a czas tam spędzony upłynie mi pewnie jeszcze szybciej.
Wiem, wiem… od czego są wakacje! Ale ja nie lubię, jak mi tak szybko czas leci.
W planach mam bezwstydne lenistwo. Co prawda nie narzekam na nadmiar pracy lecz jak wspomniałam wyżej, lenistwo ma być BEZWSTYDNE :o))) I bardzo mnie to cieszy :o)

uffff, jak gorąco

1 komentarz
Wycieczka się udała.
Elbląg zaliczony, morze również (po wodzie nie spacerowałam, ale wyniosłam kg piasku w butach, a to też się liczy).
Na szczęście pogoda dopisała i jak zaczęła dopisywać w sobotę, tak dopisuje do tej pory. Dopisuje aż za bardzo moim skromnym zdaniem.
Teraz siedzę w domu i nie mam sił nawet wyjść na piwo. Jakiekowiek spacery nie sprawiają mi żandej przyjemności w taki skwar. Tym bardziej siedzenie w zakurzonych fajkami knajpach. O wycieczkach zapoconymi autobusami nie wspomnę.
Cóż za szczęście, że nie muszę siedzieć w pracy.

weselicho

2 komentarzy
Wesele bomba.
Kozaki, sukienka i przede wszystkim dekolt… jak najbardziej na miejscu.
Wywijańce i pokazywanie bielizny oraz podwiązek również nie raziło w oczy.
Jedzenie pychota.
Alkohol w ilości umiarkowanej. Jak najbardziej przyzwoitej.
Wodzirej – CZADZIK.
Lokal… cudo.
Wyjście do domu o przyzwoitej porze – 3 w nocy.
Ogółem, lepiej niż się spodziewałam.

Ale kredens pod filarem i tak był najładniejszy…:o))))

bazylandia

2 komentarzy
I znowu:

* tarasiki
* piwka
* filmy do późna
* niewyspanie
* Zołoza zachłyśnięta wolnością
* dojazdy
* koty i psy w jednym domu
* przyjaciele
* „piękna i słoneczna” pogoda
* przeterminowane mleko
* gwiazdy (o ile nie ma chmur)
* i pokój mamy

Tylko najbardziej boli brak gotówki, a jestem przecież parę dni po wypłacie. Przeklęte bilety lotnicze!!!!!!!!


  • RSS