kafela blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2008

generalnie…

2 komentarzy

Ok, plan jest taki:
* jeść
* oglądać tyle filmów ile zdołam
* nic nie robić
* odpczywać
* spać, spać, spać
* nadrobić zaległości korespondencyjne (buahahahaha) i towarzyskie
* jednoczyć się z rodziną
* jednodniowy wyjazd do M.
* tyć
* zbierać siły przed nową pracą
* dostawać życzenia, których nawet nie przeczytam od osób, które są mi całkowicie obojętne, a którym odpiszę z czystej przyzwoitości (głupie to)
* świętować
* szczęśliwić się
* radować
* być zdrowym
* mieć dużo pieniędzy
* dostać mnóstwo obrzydliwie drogich prezentów
i te pe
A jakie Wy macie plany na święta?

Powrót do czasów licealnych.
Z braku lepszych pomysłów i częściowo z kaprysu zrobiłyśmy sobie Andrzejki.
Z wosku wyszedł mi grzyb atomowy (a więc jednak Nostradamus miał rację. I jeśli któryś z Was, niedowiarki nadal podaje w wątpliwość koniec świata, to w dniu Apokalipsy stanę i zaśmieję się Wam prosto w twarz ;o))) :D ), aniołek (można interpretować podobie), albo drzewo (wolałabym dom, bo syn też nie wchodzi w rachubę).
Mój przyszły mąż będzie miał na imię Łukasz (znam jednego, którego z miłą chęcią bym przyjęła, ale jest szczęśliwie żonaty :D).
Natomiast z cytatów, mój ulubiony, to: „z wiotką grzywą i z natchnieniem w oku….. wykrzyknienie jak okrzyk igły rozżarzonej” (what the….?).

Pięknie było :o)


  • RSS