No i przeprowadzeni :o))
Było męcząco. Skręcanie mebli, rozpakowywanie kartonów i walizek, a także sprzątanie, nie należy do moich ulubionych majówkowych czynności. Ale cóż. Teraz nie pozostaje nic innego, jak tylko mieszkać.
I zdrowieć, bo jakieś choróbsko się do mnie przyczepiło.