kafela blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2011

kicia

Brak komentarzy

Kupiliśmy Zołzie zabawkę. Rewelacja, naprawdę. Jest podest do wskakiwania, budka, w której może się schować, gruby pręt do drapania (nawet zwisa coś z boku, żeby pobudzić jej chęć do zabawy), a wszystko to obite mięciutkim futerkiem.
Cała konstrukcja kosztowała trochę i cieszyłam się, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że kot wreszcie przestanie drapać meble…

Nadal świetnie się bawi przesiadując w kartonie, w którym dostarczono drapak, jemu samemu nie poświęcając większej uwagi.

niedzielnie

Brak komentarzy

Jezu, jak mi się nie chce, to już chyba tylko ja wiem.

No dobra sama tego chciałam. Narzekałam, prosiłam i mam! Jestem chora i uczucia w związku z tym ambiwalentne. No bo niby super, że nie muszę jutro iść do pracy, ale chyba zapomniałam jak to jest, jak i skóra z nosa schodzi, wszystko piecze, z nosa leci i nawet poczytać nie mogę, bo mam oczy „zakatarzone”. Zupełnie to wszystko bez sęsu.

Ale nie należy się dołować. Głowa do góry. Choroba dopiero się zaczyna, więc jeszcze wiele rzeczy przede mną. A na pewno mecz Realu dzisiaj o 18:55.
Póki co przede mną jutrzejsze wylegiwanie przed telewizorem, drzemki, a chorobą jeszcze zdążę się zmęczyć. Na narzekanie przyjdzie czas.


  • RSS