kafela blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2011

poświętnie

Brak komentarzy
Po świętach mi się absolutnie nic nie chce.
Na samą myśl, że miałabym cokolwiek zrobić w domu dopada mnie jeszcze większa niemoc.
Jakby tego było mało, to najchętniej tylko bym spała.

I znowu chce mi się gdzieś wyjechać. I znowu nie wyjadę. Wizja najbliższego urlopu – lipiec…
I wszystko to jakieś takie…
Tylko pogoda jest fajna!

Idę do łóżka!
A jak. Dzisiaj ważny mecz (najważniejszy), to siedzimy i oglądamy.M., Świadek i ja.

Poszłam dzisiaj do sklepu po kartkę świąteczną (rychło w czas) i wróciłam tylko z kartką. Kto by pomyślał… Nie to, żeby mnie nie kusiło (np. czekoladowe zające lindt i całkowicie mi niepotrzebne wielkanocne ozdoby. I Truskawki!!), ale jakoś się nie złożyło i wróciłam do pracy tylko z kartką (no dobra i z polityką, ale to się przecież nie liczy). 

W pracy stara nuda. Niby się coś dzieje, ale już jestem na to niepodatna. Mam generalnie wszystko w dupie. Niech się dzieje co chce, byle mi dali spokój. Niby będą jakieś przeprowadzki, ale… zobaczymy. Plany są w każdym razie wielkie.

Zołza chyba znowu strupieje.

A dzisiaj dosłownie nie mogłam się obudzić. Byłam nieprzytomna i gdyby to ode mnie zależało, to spałabym do 14. Ale musiałam wstać i pójść do głupiej pracy :o)


może wreszcie wiosna?

Brak komentarzy

Weekenduję się.
Ostatnio jest to jedyny czas, kiedy mi się cokolwiek chce. W tygodniu przeważnie jestem nie do życia.

Zamierzam wreszcie wyciągnąć rower i pojechać gdzieś z M. Pogoda sprzyja, więc już mnie to cieszy.

Poza tym… znowu się postarzałam. Chociaż jakoś mnie to wszystko w ogóle nie dołuje… Jeszcze :o))) Wręcz przeciwnie.


  • RSS