Mam coraz więcej czasu dla siebie i jest to baaaardzo miłe uczucie. Dla siebie i dla M.

Już rozumiem dlaczego ostrzegano mnie, że jeśli planuję drugie dziecko najlepiej je sobie „strzelić” od razu po pierwszym. Bo teraz, nawet gdybym planowała poszerzenie działalności w tym temacie, nie chciałoby mi się za skarby świata. Także A. zostanie szczęśliwym jedynakiem.